x-pression blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2006

serce

11 komentarzy

znow serce maczam w zmyslow grze.
samotnosc naszych cial, umyslow nie mniej. krzycza o dotyk, ten inny, duchem przesiakniety. o bliskosci mowia, palce spragnione.

znow sie przywiazuje, do kogos, lub do uczucia moze tylko. mysli przyklejaja sie do slow o oddechu. slaboscia swoja wtapiam sie w niego.
minie za chwile, wiem. kilka sekund skradne tylko. absurdalny nieczas.

a jutro znow resztki rozsadku wplote w mojego kochanka, w ulice brudne. jutro zniknie oddech rozmarzony. bede tylko ja.
i londynskie powietrze.
kocham. jedyna trwalosc mnie. jedyna milosc, ktora sie udaje.

uwielbiam wracac, wyteskniona. wtulac sie w przestrzen tego miasta. calkiem inaczej niz wtedy.
pamietam ten lek, kiedys, za kazdym razem gdy wracalam. wtedy jeszcze on. zawsze wychodzil po mnie, czekal. moje roztrzesione kroki na schodkach autobusu. serca wrzask. strach. bo nigdy nie wiedzialam co mnie przywita w jego oczach. bloga milosc czy zimna obcosc. najczesciej wygrywal lod.

przyjazn, ktorej nie ma. i my, niewidzialnosc. mijamy sie w ciasnej przestrzeni. inaczej. nie taka znalam.

zycie. tyle o nim mowisz, a zyc nie probujesz.

sygnal co przeklecie w slabe uszy sie wbijal. ciekawe czy uratowal resztki jej oddechu.

chcialabym dluzej niz na chwile. przytulic sie.

rekawiczki.

1 komentarz

wilgotne powietrze. strach. bo wiem ze sie stanie cos. od rana przeklety niepokoj.

wieczor. on hamuje. ja mysle, zrobi mi cos, zwariowalam juz, przeciez to ojciec moj.
egoistyczna paranoja.

krzyk.

milion szklanych smierci na wystraszonej szybie. rozszarpane przez dlonie, by dostac sie do zycia. strach.
czerwone rekawiczki. wtulam skostniale palce w ciepla wilgoc. w czerwien jej marzen, jej mysli, ktore umykaja przez dziure w potylicy. w jej zycie wtulam. oddech przerazony.

a ona nawet nie wie. nieskladne strzepki slow powtarza polprzytomnie. otula nimi resztki siebie.

a ja znow przez pryzmat oczu mych…


  • RSS