x-pression blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2005

Umysl boli. Za duzo mysli. Mieszanina radosci i strachu. Entuzjazm przed czyms nowym i przeszlosc ciagnaca mnie do siebie, za pozno jednak… Bo w koncu udalo mi sie uwierzyc. Ze potrafie sama. Ze juz nie pozwole wbic w siebie ostrza wstydu.
Wreszcie.
Ktos tego nie rozumie, tysiac atakujacych slow. Sama to napedzila swoja obecnoscia. Tego chcialas, prawda? Juz nie chcesz? Pozno troszke.
Domek z kart sie rozsypal przez twoj zachlanny dotyk.
I tak nie zrozumiesz… Za daleko jest twoj swiat. A mysli zbyt naiwne.

Nadmiar wrazen. Umysl nie nadaza juz za tym ogromem. Chyba dlatego robie duzo niemadrych rzeczy, bo nie mysle na czas.
Serce wali jak oszalale, samo nie wie czego chce, wyrywa sie na wszystkie strony, wciaz jednak uwiazane. Bo jest ktos kto zawsze bedzie numerem jeden…
A zycie ciagnie swoj karnawal. I moj smiech posrod samby.

Wspielam sie na sam szczyt, by spasc z wielkim bolem. Lepiej bylo nie sprobowac?
Ktoregos dnia to sie po prostu stalo, tak oczywiste. Wielki zachwyt i nieustajace zaskoczenie, jak to mozliwe ze moze byc tak dobrze… Poddalam sie. Probowalam walczyc, za slaba jednak by odmowic szczesciu.
Taniec kochankow.
Odeszlam dzis. Bo pozniej bolalo by jeszcze bardziej. Bo zbyt wazny by sie nim bawic. Bo jest ktos kto zawsze bedzie numer jeden. I ja zawsze jestem pierwsza dla niego, coz z tego jednak?
Tymczasem muzyka ucichla. Rozluznil sie uscisk splatanych cial. Zostal tylko smak pocalunku na ospalych ustach…


  • RSS